• www.doktorhasiewicz.pl
  • kancelaria@doktorhasiewicz.pl
  • tel: +48 609 543 540
  • kontakt

Ile trwa sprawa odwołania od nałożonej kary pieniężnej?

Powrót: Kara pieniężna za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia

Samo podstawowe postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego przed zarządcą drogi publicznej może trwać od 1 miesiąca do nawet 6 miesięcy. Od tego należy zacząć, gdyż dopiero po zakończeniu postępowania administracyjnego u zarządcy drogi publicznej możemy mówić o odwołaniach.

Dlaczego?

Postępowanie o zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia z urzędu wszczyna zarządca drogi publicznej po wykryciu nieprawidłowości w tym zakresie w pasie drogi publicznej. Zarządcy dróg publicznych niejednokrotnie mają problem z ustaleniem właściwego podmiotu który zajmuje pas drogowy. Czasami to ustalanie „sprawcy” (naruszającego pas drogowy) trwa dosyć długo.

Postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia realizuje zasadę oficjalności i to na zarządcy drogi ciąży obowiązek właściwego ustalenia podmiotu, który dopuścił się bezprawnej ingerencji w granice pasa drogowego. Żaden z przepisów ustawy o drogach publicznych nie wskazuje wprost na cechy podmiotu, który powinien uzyskać przymiot strony postępowania. Niemiej jednak przyjmuje się, że za stroną postępowanie będzie każdorazowo podmiot, który „faktycznie” zajmuje pas drogowy17. Dla uznania danego pomiotu za stronę wystarczające jest, by podmiot ten swoim zachowaniem wyczerpał znamiona działania wskazane w art. 40 ust. 12 ustawy o drogach publicznych, bądź też znamiona te wypełnił iy podmiot, o ile można przypisać mu takie zachowanie bądź jego skutek1. Za niedopuszczalne przyjmuje się automatyczne uznawanie za stronę postępowania podmiotu, który w opinii zarządcy drogi winien był wystąpić o wydanie zezwolenia na zajęcie pasa drogowego, ponieważ w pierwszej kolejności zarządca obowiązany jest do ustalenia stanu faktycznego sprawy zajęcia, a dopiero po tym, gdy dokonujący zajęcia pasa drogowego nie wylegitymuje się stosownym zezwoleniem zarządcy drogi lub nie wykaże, że zajęcie nie odpowiada żadnemu z przypadków ujętych w art. 40 ust. 12 ustawy o drogach publicznych (tzn. nie było to zajęcie w celu prowadzenia robót w pasie drogowym, umieszczania w nim urządzeń infrastruktury technicznej, obiektów budowlanych lub reklam, bądź zajęcie na zasadzie wyłączności) możliwe jest orzekanie o jego odpowiedzialności. 

Stroną postępowanie nie może być natomiast podmiot, który mógłby potencjalnie zajmować pas drogowy, jednakże faktycznie tego nie uczynił, ponieważ bez znaczenia jest to, jaki podmiot uzyskał decyzję o warunkach zabudowy, czy też o pozwoleniu na budowę obiektu, ponieważ dla wymierzenia kary pieniężnej istotne jest, kto dokonał faktycznego zajęcia pasa drogowego na cele niezwiązane z ruchem drogowym, bez uzyskania zezwolenia, o którym jest mowa w art. 40 ust. 1 i 2 ustawy o drogach publicznych.

Najczęstszym grzechem zarządców dróg publicznych jest uznawanie „po uważaniu”, że to ten lub inny podmiot „na pewno” zajął pas drogowy bez zezwolenia, a więc należy na niego nałożyć karę pieniężną. Spotykałem się w swojej praktyce z taką sytuacją wielokrotnie i należy z tym zjawiskiem z pełną determinacją walczyć. 

Rozstrzygnięcie kwestii podmiotowej i przedmiotowej odpowiedzialności za zajęcie pasa drogowego wymaga analizy wszystkich okoliczności danej sprawy, w tym również stosunku prawnego łączącego właściciela urządzenia z podmiotem, w którego posiadaniu rzecz ta się znajduje.

Podkreślić należy, że w konkretnym stanie faktycznym może okazać się, że to nie właściciel obiektu powinien być podmiotem kary pieniężnej wymierzonej za samowolne zajęcie pasa drogowego. Chodzi w szczególności o sytuację, gdy zostanie wskazane, że osobą, która faktycznie dokonała zajęcia pasa drogowego przez umieszczenie określonego obiektu, jest osoba inna, niż właściciel tego obiektu, a okoliczności sprawy nie pozwalają na obciążenie właściciela odpowiedzialnością za działanie takiej osoby.

Co więcej, nieuzasadnione byłoby uznawanie za stronę postępowania podmiotu tylko z uwagi na fakt legitymowania się prawem własności do nieruchomości, gdy faktycznego zajęcia pasa drogowego dopuścił się zupełnie inny podmiot bez wiedzy właściciela. 

Orzecznictwo sądów administracyjnych słusznie podnosi, się że art. 40 ust. 12 ustawy o drogach publicznych nie wiąże kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego z konkretnym podmiotem, to przyjąć trzeba, że mogą nim być różne osoby, które w konkretnej sytuacji dokonują bezprawnego zajęcia pasa drogowego. Zatem może być to osoba faktycznie naruszająca pas drogowy, nawet niekiedy wykonawca robót budowlanych w tym pasie albo podmiot, na rzecz którego wykonano roboty, a on posiada do gruntu położonego w pasie stosowny tytuł prawny.

Kluczowe jest „faktyczne” zajmowanie pasa drogowego bez zezwolenia (Wyrok WSA w Szczecinie z dnia 15 stycznia 2015 r., II SA/Sz 993/14; Wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 21 lipca 2011 r., III SA/Wr 227/11; Wyrok WSA w Łodzi z dnia 22 października 2008 r., III SA/Łd 272/08; Wyrok NSA z dnia 3 grudnia 2008 r., II GSK 560/08; wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 listopada 2017 r.).

Najczęstsze nieuprawnione domniemania zarządców dróg publicznych w kontekście ustalenia osób odpowiedzialnych za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia podlegające karze pieniężnej:

  • „reklamę na pewno ustawił właściciel najbliższej nieruchomości…”,
  • „reklamę na pewno umieścić właściciel tego najbliższego sklepu budowlanego… co z tego że nie ma tam jego danych na reklamie…, to na pewno on…”
  • „pryzmę piachu na pasie zieleni i chodniku na pewno wysypał wykonawca robót na sąsiedniej budowie…”,
  • „stoisko handlowe sprzedaży warzyw i owoców na pewno należy do właściciela pobliskiego sklepu ogólnospożywczego…”,
  • te stoliki i krzesełka stanowiące ogródek gastronomiczny na pewno ustawił właściciel tej pizzerii z naprzeciwka…”

Przypadków podobnych nieuprawnionych domniemań można mnożyć. Każde z nich jednak jest niedopuszczalne w rozumieniu przepisów ustawy o drogach publicznych i Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Dobre poprowadzenie sprawy na etapie odwoławczym i sądowym daje możliwość uchylenia się od nałożonej kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia.

Wspomniałem już że u zarządcy drogi publicznej postępowanie może trwać do 6 miesięcy. Na złożenie odwołania (lub wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy) mamy 14 dni. Potem Samorządowego Kolegium Odwoławcze lub Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad mają teoretycznie 1 miesiąc czasu na wydanie rozstrzygnięcia. Celowo użyłem zwrotu „teoretycznie”, gdyż z reguły trwa to o około 2 miesięcy. Są jednak przypadki ekstremalne gdzie organ odwoławczy potrafi rozpatrywać takie odwołanie w przeciągu 2 lat. Nie żartuję.

W przypadku drogi sądowej, Wojewódzkie Sądy Administracyjne działają dosyć sprawnie. Od chwili złożenia sprawy do sądu w przeciągu 3 – 6 miesięcy jest wyznaczany termin rozprawy. Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego – i tutaj termin na wydanie rozstrzygnięcia to już 2 lata.

Niektórzy powiedzą… strasznie długo. Ale wbrew pozorom długi czas trwania sprawy jest korzystny dla osoby wobec której wydano decyzję nakładającą karę pieniężną za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia. Dlaczego tak piszę? Przecież każdy chce szybkiego zakończenia sprawy? Jeżeli uda się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym uzyskać Postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji ostatecznej (czyli Postanowienia wstrzymującego płatność kary pieniężnej do zarządcy drogi publicznej…), to do czasu zakończenia sprawy na etapie drogi sądowej zarządca drogi publicznej nie może prowadzić wobec osoby potencjalnie naruszającej pas drogowy postępowania egzekucyjnego. Mówiąc inaczej, wydłużanie czasu trwania sprawy sądowej służy w takiej sytuacji temu wobec którego toczy się postępowanie z decyzji nakładającej karę pieniężnej za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia.

radca prawny dr inż. Jonatan Hasiewicz

"adwokat ruchu drogowego"

wypadki drogowe| wykroczenia | ruch drogowy | drogi | organizacja ruchu drogowego | służebność | droga konieczna | nieruchomości

Hasiewicz