• www.doktorhasiewicz.pl
  • kancelaria@doktorhasiewicz.pl
  • tel: +48 609 543 540
  • kontakt

Nielegalny znak drogowy. Czy muszę się stosować?

Powrót: Wykroczenia w ruchu drogowym

Niektórzy mogą się zdziwić, ale zdecydowana większość znaków drogowych jest umieszczona na drogach… nielegalnie.

Dlaczego należy tak stwierdzić?

Każdy znak drogowy – aby był uznany za legalny – musi zostać umieszczony zgodnie z obowiązującą procedurą zmiany organizacji ruchu określoną w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem.

Stwierdza to wprost orzecznictwo Sądu Najwyższego wielokrotnie akcentujące, iż każdy znak drogowy musi zostać ustawiony przez uprawniony podmiot, z zachowaniem obowiązującej procedury (wyrok Sądu Najwyższego  z 14.06.2013 r., IV KK 140/13,; wyrok Sądu Najwyższego z 24.04.2013 r., IV KK 99/13; wyrok Sądu  Najwyższego z 17.03.2016 r., V KK 34/16; wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z 20.04.2016 r., III Ca 140/16; wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z 18.12.2018 r., VII Ka 1064/18).

Podobne stanowisko przedstawia uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2014 r. o sygnaturze I OPS 14/13. Tylko na podstawie zatwierdzonego i prawidłowo wprowadzonego projektu organizacji ruchu można umieszczać przy drodze znaki drogowe, sygnały drogowe i urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Każdy znak drogowy, sygnał drogowy i urządzenie bezpieczeństwa ruchu drogowego musi zostać najpierw zaprojektowane (uwzględnione) w tak zwanym „projekcie organizacji ruchu”. Projekt organizacji ruchu musi następnie uzyskać opinie Policji, zarządcy drogi publicznej, organu zarządzającego ruchem na drodze niższej kategorii, aby potem finalnie został zatwierdzony przez właściwy dla danej kategorii drogi organ zarządzający ruchem na drodze.

Procedura prawidłowego umieszczenia znaku drogowego obejmuje cztery etapy:

ETAPY PROCEDURY ZMIANY ORGANIZACJI RUCHU SZACOWANA PROCENTOWA REALIZACJA NA DROGACH W POLSCE
1) wykonanie projektu organizacji ruchu, ~ 70% dróg
2) zatwierdzenie projektu organizacji ruchu zgodnie z procedurą zmiany organizacji ruchu po uzyskaniu wymaganych prawem opinii, ~ 60% dróg
3) dokonanie zawiadomienia o wprowadzeniu organizacji ruchu przez jednostkę wprowadzającą organizację ruchu do zarządcy drogi, Policji i organu zarządzającego ruchem na drodze, ~ 20% dróg
4) kontrolę prawidłowości wprowadzenia zatwierdzonej organizacji ruchu.  ~ 10% dróg
DOCHOWANIE WSZYSTKICH PROCEDUR PRZESĄDZAJĄCYCH O LEGALNOŚCI ZNAKU DROGOWEGO, SYGNAŁU DROGOWEGO I URZĄDZENIA BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO ~ 10% dróg

Najczęstszy „brakiem” (uchybieniem) w procedurze zmiany organizacji ruchu jest brak (3) zawiadomienia o wprowadzeniu organizacji ruchu oraz brak (4) kontroli prawidłowości wprowadzenia zatwierdzonej organizacji ruchu.

Zasadniczo przestrzeganie wszystkich procedur związanych z etapami 1, 2, 3 i 4 wymaga dużego zaangażowania pracowników zarządów dróg i organów zarządzających ruchem na drodze. Wymaga to także dużego zaangażowania i nakładów finansowych, czemu nie są w stanie sprostać zarządcy dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich. Dopiero na szczeblu dróg krajowych Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad posiada stosowne nakłady finansowe i aparat administracyjny umożliwiający wypełnienie tych wszystkich obowiązków.

Jaki są konsekwencje niedochowania wymogów formalnych dotyczących umieszczenia znaków drogowych?

Główną konsekwencją jest brak możliwości sankcjonowania wykroczeń drogowych powstałych w wyniku niezastosowania się przez kierującego pojazdem do znaków drogowych, sygnałów drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego umieszczonych na podstawie zatwierdzonego projektu organizacji ruchu wobec którego nie dokonano zawiadomienia o wprowadzeniu organizacji ruchu. 

Na przykład Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy V Wydział Karny w wyroku z dnia 17 maja 2016 roku (VW 4723/15) utrzymanym w mocy przez Sąd Okręgowy w Warszawie IX Wydział Karny w dniu 31 sierpnia 2016 roku (IX Ka 855/16) wyraźnie wskazał: „W ocenie sądu brak zawiadomienia zgodnie z § 12 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem skutkował utratą ważności zatwierdzonej organizacji ruchu. Tym samym projekt organizacji ruchu nr […] nie mógł stanowić podstawy do zmiany organizacji ruchu. (…) Umieszczenie znaku drogowego w miejscu zdarzenia przy ul. […] w Warszawie nastąpiło zatem na podstawie zatwierdzonej organizacji ruchu nr […], która zgodnie z § 12 ust. 4 ww. rozporządzenia utraciła ważności, a więc w istocie bez ważnej podstawy prawnej. Sąd rozpoznający sprawę w pełni aprobuje pogląd Sądu Najwyższego, że tylko legalne ustawienie znaku może skutkować odpowiedzialnością za wykroczenie (zob. wyrok SN z dnia 23 kwietnia 2008 r., III KK 445/07). Z tej przyczyny obwiniony nie miał obowiązku zastosować się do znaku D – 11 przy ul. […] w Warszawie, w konsekwencji czego swoim zachowaniem nie wypełnił znamion wykroczenia z art. 92 § 1 Kodeksu Wykroczeń. Z uwagi na powyższe obwinionego należało uniewinnić od zarzucanego mu czynu, o czym sąd orzekł w pkt 1 wyroku”. Należy podkreślić, iż brak dokonania jednego z trzech zawiadomień o wprowadzeniu organizacji ruchu skutkuje nieważnością znaków drogowych umieszczonych na drodze, choćby były one umieszczone zgodnie z zatwierdzoną organizacją ruchu. Kwestię tę dobitnie podkreśla Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie.

Orzecznictwo sądów karnych jeszcze do 2012 r. było ostrożne w konfrontacji postawy legalistycznej (faktyczne umieszczenie i istnienie znaku drogowego na drodze) z rzeczywistym stanem prawnym obowiązującym na drodze (właściwa podstawa prawna umieszczonego znaku drogowego). 

Od 2013 r. w polskim orzecznictwie przeważyła jednak koncepcja podkreślająca, że jedynie legalne umieszczenie znaków drogowych skutkuje odpowiedzialnością za popełnione wykroczenie (rzeczywisty stan prawny). Podkreśla to w sposób dobitny niedawne orzeczenie Sądu Najwyższego Izby Karnej z 14 czerwca 2013 r.: „Tylko legalne ustawienie znaku drogowego może skutkować odpowiedzialnością za wykroczenie” (IV KK 140/13). Tym samym znaki drogowe, sygnały drogowe i urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego umieszczone niezgodnie z procedurą obowiązującą w przepisach dotyczących zarządzania ruchem na drogach nie mogą stanowić podstawy do ukarania sprawcy wykroczenia drogowego. Potwierdza to także orzeczenie Sądu Najwyższego Izby Karnej z 24 kwietnia 2013 r.: „Warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie z art. 92 § 1 KW jest legalny charakter znaku drogowego, który musi zostać ustawiony przez uprawniony podmiot, z zachowaniem obowiązującej procedury” (IV KK 99/13).

Skąd kierujący pojazdem ma wiedzieć czy znak drogowy jest legalny czy nielegalny?

Kierowca tego nie będzie wiedział. I nie wie.

Może się jedynie domyślać. Żaden znak drogowy nie ma przy sobie przymocowanej chorągiewki z adnotacją „Jestem legalny!” lub „Jestem nielegalny!”. Jednak świadomość tego, iż jedynie około 10% zarządców dróg dopełnia wszystkich procedur wymaganych przepisami związanych z umieszczaniem znaków drogowych, sygnałów drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego daje duże możliwości odwoławcze i napawa optymizmem.

Jeśli jesteś kierowcą i naruszyłeś dyspozycję znaku drogowego, a jednocześnie grozi Tobie możliwość przekroczenia 24 punktów karnych po przyjęciu mandatu, należy się gruntownie zastanowić nad możliwością odmowy przyjęcia mandatu karnego. W momencie odmowy przyjęcia mandatu karnego punkty karne nie są naliczane do czasu zakończenia sprawy w sądzie. 

Co daje odmowa przyjęcia mandatu karnego? Czy jest szansa się „wybronić”?

Daje możliwość przejścia drogi sądowej, na której sąd zbada – na wniosek ustanowionego profesjonalnego pełnomocnika (np. radcy prawnego) – legalność znaku drogowego. Sąd będzie badał całą procedurę umieszczenia znaku drogowego (wykonanie projektu, dokonanie zatwierdzenia projektu, wpływ zawiadomień o wprowadzeniu organizacji ruchu, wykonanie kontroli oznakowania w terenie). W przypadku stwierdzenia uchybień w procedurze umieszczenia znaku drogowego, sąd z dużą dozą prawdopodobieństwa uniewinni Obwinionego od zarzucanego mu czynu bazując wyłącznie na podstawie tego iż znak drogowy został umieszczony bez wymaganej podstawy prawnej.

Poprowadzenie takiej sprawy nie jest proste zważywszy na fakt tego, iż sędziowie niekiedy nie są zaznajomieni w zawiłościach procedury zmiany organizacji ruchu oraz relacji legalności znaku drogowego do dyspozycji art. 5 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Czasami trzeba „wskazać” sędziemu właściwy sposób poprowadzenia sprawy (poprzez odpowiednio sformułowane pisemnie wnioski dowodowe) dający zwycięski finał dla Obwinionego, któremu zależy na uniewinnieniu i ocaleniu prawa jazdy.

radca prawny dr inż. Jonatan Hasiewicz

"adwokat ruchu drogowego"

wypadki drogowe| wykroczenia | ruch drogowy | drogi | organizacja ruchu drogowego | służebność | droga konieczna | nieruchomości

Hasiewicz